Spotkanie w Barkowie
„Nawet, jeśli z całych sił wzrok wytężysz, chcąc zobaczyć, co jest za horyzontu liniami, nie zobaczysz i tak świętego Marcina, którego dziś wspominamy. Mężny żołnierz, co nieraz okrucieństwa widział chwile, miał silne ramiona, i odważne serce, żebraka płaszczem okrywa, i nie okrada swojego pana, więc daje mu tylko połowę, tą, która do niego należała.”
- Tymi słowami ks. Tomasz Partyka rozpoczął niedzielne kazanie podczas obchodów Święta Niepodległości 11 listopada w Barkowie.
Msza nie była tylko wspomnieniem nękanej Polski podczas zaborów i Obchodem święta Marcina, ale też uroczystością nadania przez Profesora Henryka Słowińskiego Odznaki Honorowej 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej jako wotum dla Obrazu Matki Boskiej Królowej Polski z Lewacz i Urny z ziemią z Cmentarza w Lewaczach.
Na ręce księdza proboszcza Mariusza Grzesiowskiego została też przekazana przez przedstawicieli Rajdu Katyńskiego i wice Prezesa TMKK Andrzeja Patuszyńskiego Ziemia Cmentarna z Katynia, Smoleńska, Miednoje, Bykowni, wraz z Aktami Przekazania.
Msze swoją obecnością zaszczycili ks. proboszcz Eugeniusz Walentynowicz CM z parafii Żmigród, ks. Bernard Świst z dekanatu Prusice, ks. Andrzej Majchrzach z Powidzka, ks. Tadeusz Kosior dziekan i proboszcz z parafii Strupina , ks. Kazimierz Czuchoła ze Skokowej oraz inni księża. Nie zabrakło przedstawicieli OSP Barkowo i Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Barkowie wraz z sztandarami.
Po uroczystej mszy i procesji nastąpiło przejście do Domu Kultury w Barkowie . Czekała tam wystawa przygotowana przez członków TMKK z zdjęciami z Lewacz. Został przedstawiony reportaż oraz prezentacja o życiu i kulturze mieszkańców dawnych Lewacz.
Swoją historię podczas wojny opowiedział pan Ryszard Kłosiński ze Środowiska 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej we Wrocławiu . Mówił o swoich przeżyciach, jako ośmioletni chłopiec i o tym jak wraz z rodzicami i bratem uczestniczyli w działaniach podejmowanych przez oddział partyzancki „Wujka Bomby”.
Przemawiał również Andrzej Patuszyński o swojej pracy jako prezesa Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej. Jerzy Rudnicki- jeden z członków założycieli TMKK i jego wieloletni wiceprezes (mieszkaniec Barkowa) zaprezentował multimedialny pokaz historii Lewacz i swojej rodziny .
Na końcu mieszkańcy ugościli wszystkich ciepłym poczęstunkiem.
„ Nigdy nie byłem na Wołyniu, pewnie nie mam prawa przywoływać wspomnień chwile, ale Polska tam była i tam nadal żyje. Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia, po Lewaczach tylko cmentarz został i w tych nielicznych żyjących wspomnienia.” – Te słowa z kazania ks. Tomasza nigdy nie opuszczają mieszkańców Barkowa oraz ludzi związanych z Wołyniem .
Karolina Waniewska
Aleksandra Bagińska
Artykuł przeczytano 2626 razy